Zostaw poród w spokoju!

Dlaczego praktyka hands-off jest taka istotna?


Wyobraź sobie poród. Ale nie ten przerażający, gwałtowny obraz, który znasz z filmów i wielu opowieści koleżanek, mamy, babci, ciotki... tylko jego dokładną odwrotność. Wyobraź sobie przytulne wnętrze, półmrok, świece, czasem basen pełen ciepłej wody, a w tej scenerii – Kobietę. Nagą, piękną, z zamkniętymi oczami, pochyloną do przodu, kołyszącą się delikatnie, pomrukującą. Dookoła niej strażnicy jej przestrzeni porodowej: jedna osoba masuje plecy kobiety, druga zapewnia pewny uchwyt dla jej ściskających podczas fali skurczu dłoni. Położna, ubrana w swoją codzienną, kolorową sukienkę, siedzi przy stole, popija herbatę, wypisuje dokumenty. Co kilkanaście minut podchodzi bezszelestnie, pyta o zgodę i przykłada końcówkę aparatu do badania rytmu serca dziecka do brzucha kobiety, po chwili ją zabiera, wraca na swoje miejsce przy stole.


fot. Dominika Dzikowska

Mija czas... po kilku godzinach odgłosy, ktore wydaje kobieta, zaczynają przypominać pełne mocy ryczenie lwicy, a fale są bardzo blisko siebie. Położna po badaniu tętna zostaje, klęcząc, przy kobiecie, patrzy jej w oczy z ciepłym, spokojnym uśmiechem. Widzi lęk w oczach kobiety, mówi: "wiem, że się boisz... już niedługo. Za chwilę zobaczysz się ze swoim dzieckiem". Jeszcze kilka fal, kobieta zmienia pozycję, klęczy w basenie, a może odchyla się na kanapie lub kuca – tak jest jej teraz najwygodniej. Półmrok, ciepło, świece, łagodność ludzi dookoła, kobieta skupiona na swoim wnętrzu, na swojej intuicji – nic się nie zmieniło. Tylko położne odstawiły swoje kubki, w powietrzu czuć radosne oczekiwanie. Wszechświat robi miejsce na nową istotę. Kobieta czuje, jak jej dziecko centymetr po centymetrze przesuwa się w dół, wreszcie główka pokonuje najciaśniejsze miejsce, a kobieta czuje ognisty krąg (ring of fire) i sięga w dół. Główka, a za chwilę całe ciałko dziecka lądują prosto w ramionach mamy. Wszyscy obecni, wzruszeni, wzdychają z zachwytem, z uśmiechem okrywają mamę i dziecko ręcznikiem, podają wodę, gratulują. Dokonał się kolejny zwykły-niezwykły cud.


Mama przytula, głaszcze, poznaje swoje dziecko. Patrzą sobie w oczy, odpoczywają. W ciągu kilkudziesięciu minut zaczynają się od nowa lekkie skurcze, rodzi się łożysko. Dopiero wtedy, z szacunkiem i delikatnością, tata, mama lub położna przecina pępowinę. Mama z dzieckiem przenoszą się do łóżka. Kiedy maluch jest gotowy, sam zaczyna szukać piersi i pełznąć do niej. Przy delikatnej pomocy mamy przysysa się i rozpoczyna pierwsze karmienie. Po dwóch godzinach następuje badanie, mierzenie, ważenie – wszystko to obok mamy na łóżku. Po chwili dziecko wraca na klatę do mamy, gdzie spokojnie zostaje na pierwsze tygodnie życia.


Myślisz: "Niemożliwe", "Poród tak nie wygląda", "Zmyślasz!", "Taaa, to chyba w afrykańskiej wiosce albo hipisowskiej komunie"?


A właśnie, że nie. Przeczytałaś właśnie opis przykładowego porodu, w którym położne, opierające się na medycynie opartej na dowodach (EBM, Evidence-Based Medicine), zastosowały podejście hands-off. Takie porody mają miejsce każdego dnia, tak rodzą kobiety w wielu europejskich i amerykańskich miastach – te, które na taki właśnie poród się zdecydują. Ja sama przeżyłam dwa porody idące w tym kierunku, a jeden – trzeci, w Niemczech – wyglądał niemal dokładnie tak, jak w opisie powyżej.

fot. Dominika Dzikowska

Na czym polega praktyka hands-off?

Hands-off approach, czyli dosłownie "podejście bez użycia rąk", to filozofia stosowana w pracy przez niektóre położne opiekujące się rodzącymi kobietami. To nastawienie do porodu bazuje na zaufaniu do natury, do kobiecej mocy rodzenia, do współpracy i kontaktu kobiety z rodzącym się dzieckiem. Te czynniki mają największą szansę zadziałać, kiedy możliwie jak najmniej się im przeszkadza – to fakt udowodniony naukowo.


Najzwyczajniej w świecie: poród najczęściej nie potrzebuje nikogo i niczego, żeby "zadziałać". Za niezwykle wysoki wskaźnik interwecji i cięć cesarskich we współczesnym świecie odpowiedzialna jest ignorancja, pośpiech i brak zrozumienia mechanizmów rządzących fizjologicznym porodem przez personel medyczny. W konsekwencji pojawiają się komplikacje jatrogenne (czyli wywołane interwencjami, które miały komplikacjom zapobiegać) i kaskada interwencji (więcej o tych zjawiskach pisałam TU). Szeroko o historii medykalizacji i odczłowieczeniu porodu pisała legendarna antropolożka Sheila Kitzinger w książce "Kryzys narodzin".


Najważniejsze elementy hands-off approach

  • Brak interwencji w fizjologiczny przebieg porodu, takich jak: wywoływanie, przyspieszanie sztuczną oksytocyną, znieczulenie zewnątrzoponowe, przebijanie pęcherza płodowego, a nawet zakładanie wenflonu

  • Odejście od aktywnego prowadzenia porodu (active management of labour), czyli techniki opisującej ile centymetrów w jakim czasie ma się rozwierać szyjka macicy kobiety i zakładającej stosowanie różnorodnych środków kontroli i interwencji w poród

  • Rezygnacja z „patrzenia na zegarek”, stałego monitorowania tętna, używania sprzętu do monitorowania siły skurczy i innych narzędzi ścisłej kontroli procesu rodzenia

  • Prawdziwie dowolny wybór pozycji przez kobietę, zachęcanie jej do sprawdzania jak jej jest najlepiej, do podążania za instynktem

  • Podążanie za kobietą – za jej aktywnością, decyzjami, zachowaniem; cicha, dyskretna obserwacja

  • Rezygnacja z kierowania parciem kobiety, wydawania instrukcji i poleceń

  • Minimalizacja, a najlepiej eliminacja badania rozwarcia szyjki macicy podczas całego porodu; jeśli nastąpi taka potrzeba lub kobieta o to prosi, badanie wykonywane jest z najwyższą delikatnością i w pozycji, w której znajduje się kobieta (bez konieczności kładzenia się)

  • Zachęcanie, żeby kobieta przyjęła rodzące się dziecko na swoje ręce.


Co tak naprawdę robi położna w takim porodzie?

  • Cicho, dyskretnie czuwa i towarzyszy kobiecie w procesie, którego ona sama jest panią

  • Regularnie bada tętno dziecka dopplerem, bez konieczności zmian pozycji czy tym bardziej unieruchamiania kobiety

  • Obserwuje zachowanie kobiety, słucha wydawanych przez nią dźwieków, rozpoznaje emocje, zauważa intensywność, długość i częstotliwość fal skurczy i na podstawie tych czynników ocenia przebieg porodu

  • Jeśli jest taka potrzeba, np. kobiecie ewidentnie trudno jest się odnaleźć w porodzie lub kobieta wprost o to prosi – podpowiada pozycje, sposób działania, sprawdza rozwarcie szyjki macicy

  • i... pije herbatę, siedzi na kanapie czy przy stole i jest właściwie niewidoczna. Jest dobrym duchem porodu <3

fot. Dominika Dzikowska

Jak sprawić, żeby Twój poród taki był?

Jedną z rzeczy, które w kontekście porodu powtarzam najczęściej, jest to, że naprawdę MASZ NA NIEGO OGROMNY WPŁYW. Niesamowicie ważne jest dobre, świadome przygotowanie się do porodu, zdobycie własnej wiedzy z różnorodnych, wartościowych źródeł, a nade wszystko – przejęcie osobistej odpowiedzialności za swój poród. Bez tego ani rusz! Bo bez poczucia odpowiedzialności możesz jedynie liczyć na łut szczęścia. A ten bywa bardzo zawodny... Dlatego naprawdę WARTO wziąć poród w swoje ręce.


Gdzie mogę urodzić hands-off?

Tak naprawdę, miejsce nie gra aż tak wielkiej roli. Najważniejsze jest Twoje własne nastawienie i przekonania, a zaraz potem zadbanie o to, żeby personel medyczny obecny przy Twoim porodzie respektował Twoje wybory i decyzje. Dlatego tak ważne jest przemyślane przygotowanie planu porodu – kiedy poród się już na dobre zacznie, nie będziesz miała głowy do pamiętania i negocjowania. Twój plan porodu powinien jasno komunikować Twoje potrzeby i wybory w Twoim imieniu (Tu znajdziesz Planer Porodowy, czyli kreator planu porodu, który przeprowadzi Cię przez proces jego tworzenia krok po kroku. Szablon planu porodu zawarty w Planerze jako jedyny uwzględnia rozbudowane opcje zaczerpnięte z podejścia hands-off).


Na pewno najłatwiej jest "dopilnować" podejścia hands-off, jeśli zdecydujesz się na poród domowy. Z "domowymi" położnymi zawsze znasz się wcześniej, możesz z nimi wiele razy przedyskutować swoją wizję porodu i wysłuchać ich spojrzenia. Być może część rzeczy będzie inaczej, niż w pełnej wersji podejścia hands-off (liczba osób stosujących ją stale rośnie, ale nie jest to jeszcze częste), na przykład położna będzie nalegała na kilkukrotne zbadanie rozwarcia podczas porodu, ale na pewno w tej opcji możesz najwięcej rzeczy mieć pod kontrolą i dostosować do swoich potrzeb.


Jeśli stwierdzisz, że poród domowy Ci nie odpowiada, zastanów się nad porodem w przyszpitalnym Domu Narodzin, jeśli masz taką możliwość. W takim miejscu też masz spore szanse poznania położnych przed porodem i spotkania się z przychylnym nastawieniem w stosunku do możliwie najbardziej fizjologicznego porodu, w którym nikt nie przeszkadza.


Jeśli planujesz poród hands-off w szpitalu, prawdopodobnie Twoje przygotowania przed porodem będą najbardziej intensywne. Jeśli to możliwe, podpisz umowę z konkretną położną, której nastawienie i sposób pracy będziesz miała możliwość poznać na spotkaniach w czasie ciąży. Taka osoba ma największą możliwość zadbania o ochronę Twojej przestrzeni porodowej przed zbędnymi interwencjami i przeszkadzajkami. Zrób research i wybierz szpital, który ma najniższe wskaźniki interwencji i najbardziej naturalne podejście. Najczęstszym powodem wdrożenia interwencji w porodzie szpitalnym – od przebicia błon płodowych, aż po cięcie cesarskie – jest tak zwany "brak postępu porodu". Jeśli obawiasz się spowolnienia porodu lub zatrzymania akcji porodowej, zapoznaj się z listą skutecznych, naturalnych sposobów rozkręcania go, które możesz wprowadzić sama lub z pomocą osoby towarzyszącej.


W każdym wypadku jednak warto liczyć się z tym, że nie wszystkie elementy podejścia hands-off będą możliwe do zrealizowania w szpitalu. Może Ci być trudno przekonać pracowników szpitala, żeby nie zakładali Ci wenflonu, nie wykonali ani jednego badania wewnętrznego ani badania KTG. Zazwyczaj procedury wymagają od nich konkretnego schematu postępowania i nie ze wszystkiego mogą zrezygnować, nawet pełni najlepszych chęci. ALE: ZAWSZE WARTO SPYTAĆ! Negocjuj, rozmawiaj, dyskutuj, przedstawiaj swój punkt widzenia (oczywiście, najlepiej takie rozmowy odbywać jeszcze PRZED porodem), domagaj się partnerskiego traktowania. Kropla drąży skałę. W ten sposób wspólnie tworzymy nowy świat, w którym fizjologiczne porody hands-off będą oczywistością i normą.


Dla kogo jest taki poród?

  • Twoja ciąża powinna przebiegać fizjologicznie, ale nie każda komplikacja wyklucza poród hands-off. Tak naprawdę istnieją doniesienia, że minimalizacja liczby interwencji, sprowadzenie ich do tych naprawdę medycznie i z punktu widzenia EBM (a nie rutyny czy subiektywnej opinii) niezbędnych w danym przypadku, POLEPSZA wyniki okołoporodowe w porównaniu z porodami wysoko zmedykalizowanymi, również w przypadku wystąpienia komplikacji.

  • Podejmij decyzję w kontakcie z zaufanymi, nastawionymi pro-naturalnie członkami personelu medycznego – położną, lekarzem lub obojgiem. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, wybierz się na konsultację do kogoś innego, najlepiej poleconego przez inną kobietę o podobych oczekiwaniach do Twoich (od czego są grupy na fejsie?!). Warto mieć z tyłu głowy, że wciąż w ogromnej większości przypadków nastawieniem medyków rządzą przyzwyczajenia i rutyna, a nie EBM i stricte dobro matki i dziecka. Dlatego bądź niezależna i krytyczna w swoich przygotowaniach.

  • PAMIĘTAJ: ostateczna decyzja zależy od Ciebie! To TWOJE ciało, TWÓJ poród, TWOJE dziecko. Szukaj możliwości przeżycia tego niepowtarzalnego wydarzenia, którego szczegóły będziesz pamiętała do końca życia, tak, jak TY chcesz – do skutku! Impossible is nothing – tak to chyba leciało u Nike'a? Just do it! :)

Reasumując: zostawienie porodu w spokoju powinno zostać celem opieki położniczej w całym zindustrializowanym świecie! Idziemy tam, krok po kroku. Zostań częścią tej zmiany: weź swój poród na klatę, edukuj się, negocjuj, nalegaj. Znajdź w sobie siłę do realizowania SWOICH marzeń, a nie oczekiwań innych. Hej, to w końcu jeden z najważniejszych dni w Twoim życiu! :)


PS Położna Debra Fiore z Karoliny Północnej tak opisuje, jak wygląda w jej przypadku hands-off approach:



109 wyświetlenia
  • Black Facebook Icon
  • Black Instagram Icon

© 2019 by Mokoshka – Pamela Kucińska. Proudly created with Wix.com

  • Facebook Social Icon
  • Instagram Social Icon